Gniazdo - rodzima wiara i kultura

G n i a z d o

Rodzima wiara i kultura

Strona główna   •   Gniazdo   •   Konkurs   •   Szukaj   •   Linki   •   Kontakt

Filmy

Festiwal kina rosyjskiego
2009-11-06

Przez dziesięć dni mieszkańcy stolicy będą mogli obejrzeć dziesiątki radzieckich i rosyjskich filmów z różnych epok, prezentujących różne style i nierzadko autorskie podejście do filmowego medium. W programie 3. Festiwalu Filmów Rosyjskich "Sputnik nad Polską" znalazło się kino wojenne, pokoleniowe, komediowe, ale również obrazy dla najmłodszych. Następnie Sputnik wyleci z Warszawy i zajrzy do 27 miast w całej Polsce. Wszystko to w celu popularyzacji z lekka zapomnianego w naszym kraju kina rosyjskiego.

Warszawską część festiwalu organizatorzy opatrzyli wieloma atrakcjami około filmowymi. Wystawy, koncerty, spotkania z zaproszonymi gośćmi. W szczególności te ostatnie, nastawione na dyskusję i zrozumienie kina rosyjskiego, wydają się być wielce zachęcające. Tym bardziej, że poza rodzimymi znawcami kultury i sztuki rosyjskiej, do Warszawy zjedzie spore grono twórców i osób związanych z tamtejszym kinem. Czy w Polsce trzeba przedstawiać filmy rosyjskie? Przecież jeszcze kilka dekad temu stanowiły one zdecydowaną większość w polskich kinach. Całe pokolenia wychowywały się na rosyjskich filmach i gdyby zapytać starszych roczników o przykładowo "Cichego Donu", w wielu oczach zakręciłyby się z pewnością łezki nostalgii i uwielbienia.

Rosja ma niezwykle bogatą tradycję filmową - od ruchu kulturowego lat 20. i szkoły montażu Eisensteina, Wiertowa, Pudowkina, po socrealistyczne propagandówki przeplatane z omijającymi cenzurę filmami uniwersalnymi, po słynne melodramaty, kultowe komedie, realistyczne filmy wojenne, po kultową bajkę dla dzieci "Wilk i Zając" ("Nu, zajac, pagadi!"). Pomimo narzuconej izolacji kreatywności przez dekady kino radzieckie i rosyjskie kształtowało filmową kulturę na całym świecie. Wydało z siebie gro niezwykłych twórców, z których część przeszła do historii kina (Eisenstein, Tarkowski, Michałkow), a część pozostała ważną do odkrycia ciekawostką (Konczałowski, Klimow). Jednakże dwie ostatnie dekady XX wieku nie były dla kina rosyjskiego łaskawe; to, że straciło ono trochę rozpęd i wyrazisty styl, wiązało się w znacznej mierze również z problemami finansowymi kraju; stało się przede wszystkim kinem pojedynczych obrazów, które promowały je na świecie.

Od kilku lat kino rosyjskie przeżywa rozkwit, można powiedzieć, iż ponowną młodość. Twórcy łączą w swoich obrazach świeżość, wrażliwość i akuratność spojrzenia ze świadomością lekcji wyniesionych od poprzedników. Rozwój gospodarczy wygenerował zastrzyk finansowy, który pozwala promować młodych twórców. Rosyjskie filmy ponownie zdobywają masową publiczność i są nagradzane na festiwalach filmowych na całym świecie ("Powrót"  Zwiagincewa jest tego najlepszym przykładem). A jednak w nowoczesnej Polsce kinematografia ta, stanowiąca w jakiejś mierze o naszym dziedzictwie kulturowym, nie posiada jeszcze kredytu zaufania szerokiej publiczności. Zmienia to powoli Sputnik, który już przy okazji 3. edycji prezentuje się jako ogromny, wielowątkowy festiwal, który gromadzi wielotysięczną publiczność. Co więcej, jest promowany też w samej Rosji i staje się imprezą partnerską Festiwalu Filmów Rosyjskich "Kinotawr" w Soczi.

Kino rosyjskie niemal od początku swego istnienia promowało różnorodność. Montażowe eksperymenty i dokumentalny naturalizm pożądany przez Wiertowa stały w opozycji do dramatów o post-rewolucyjnej Rosji oraz lekkiego komediowego nurtu. Filmowy socrealizm jest przez wielu kojarzony negatywnie, poprzez niechcianą ideologię, ale powstały wtedy takie ponadczasowe dzieła jak "Lecą żurawie", "Ballada o żołnierzu" czy "Tak tu cicho o zmierzchu". Obecnie kino rosyjskie traktowane jest trochę z dystansem, co jest winą zachodniej komercjalizacji, która wprowadziła do głównego nurtu zupełnie inną stylistykę, estetykę i narrację. To się jednak powoli zmienia, bowiem nowe kino rosyjskie znajduje sposoby na przebicie się do światowej publiczności. Z jednej strony pojawiają się takie obrazy jak dylogia Bekmambetowa ("Straż nocna", "Straż dzienna") czy "9 kompania" Fiodora Bondarczuka, a z drugiej kino rosyjskie kreuje swój własny, artystyczny język, widziany chociażby w "Powrocie" Zwiagincewa, "Rosyjskiej arce" Sokurowa" czy "Wyspie" Łungina. Powstają również zupełnie niemożliwe do sklasyfikowania obrazy jak "Tlen"  Wyrypajewa, zdobywca nagrody publiczności na tegorocznym festiwalu Era Nowe Horyzonty.

Rosyjska kinematografia jest zbiorem tajemnic, które warto odkryć, co Sputnik skrzętnie czyni. Siergiej Bondarczuk, Karen Szechnazarow, Siergiej Bodrow, Andriej Zwiagincew , Wasilij Szukszyn, Aleksiej Bałabanow , Paweł Czuchraj to tylko niektóre nazwiska, z którymi warto się zapoznać. Częściowo będzie to możliwe poprzez Sputnik, którego głównym celem jest propagowanie i zachęcanie do rosyjskiego kina. Resztą musimy zająć się sami.


Za: Stopklatka

Darek Kuźma

Powiadamiacz

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o nowościach w naszym serwisie, wpisz swój adres email i wyślij.


Wszelkie prawa zastrzeżone © gniazdo.rodzimowiercy.pl
CEP CMS wersja 0.1.100