Słowacka scena muzyczna, inspirująca się folklorem i nawiązująca do pogaństwa zarazem, nie jest bogata. Tym bardziej cieszą takie zjawiska muzyczne jak Miro "Žiarislav" Švický i zespół Bytosti.
Žiarislav od wielu lat działa w grupie "Rodný kruh". Jej filozofia nawiązuje do rodzimej, pierwotnej duchowości. Członkowie poszukują np. reliktów pogańskich miejsc świętych. Nie ograniczają się jednak do działalności wyłącznie duchowej - z jej szeregów rekrutują się współcześni etnolodzy czy etnomuzykolodzy.
Jako intrygujący wynik tych wspólnych poszukiwań Žiarislav przytacza przykład: "znalazłem w wielu ludowych pieśniach, jak baca śpiewa, że jego kościół to las, że ołtarz jest w skale, że nie potrzebuje organów, bo mu gawrony śpiewają, albo że nie potrzebuje świeczki, bo mu Perun świeci nad górą".
Muzyka Žiarislava i zespołu Bytosti to nie proste odtwarzanie folkloru. To współczesne granie, twórcze i ekperymentujące, nawiązujące jednak do rodzimych, etnicznych dźwięków.
Największe słowackie festiwale, na których można posłuchać na żywo tego typu muzyki to folklorystyczny "Jánošíkove dni" i bardziej rockowy "Terchovský Budzogáň". Nas może cieszyć fakt, że w związku z nielicznością takich wydarzeń we własnym kraju Žiarislav często odwiedza np. Polskę.
Tej słowackiej muzy niedawno można było posłuchać w Radiowidzie. Natomiast już w połowie grudnia na łamach "Gniazda" będzie można przeczytać wywiad z Žiarislavem, o jego magicznych poszukiwaniach i folklorystycznych inspiracjach, przeprowadzony przez Wilczyna Warszyca i Ginię a także recenzje jego płyt.
